Być człowiekiem modlitwy

Jak być człowiekiem modlitwy? Wertując myśli i szukając prawdziwie rozmodlonej sylwetki, nasuwa się w odruchu jakby bezwarunkowym postać św. Jana Pawła II.

Zdawało się, że cały jest modlitwą. W swej wrażliwości, czułości, charyzmatyczności i poczuciu humoru był na wskroś autentyczny, co budziło szacunek i podziw. Potrafił godzinami klęczeć na modlitwie, gotowy spóźnić się na samolot, nie skończywszy wcześniej rozważania treści brewiarza. Modlitwa kontemplacyjna połączona z czynem staje się istotą głoszenia Jezusa w sposób wiarygodny. Dla mnie niesamowicie wymowną modlitwą był gest trzymania w ramionach dzieci, które lgnęły do Niego, jak do ukochanego dziadka. Modlitwą była okraszona przebaczeniem rozmowa z zamachowcem Ali Agce. Przebaczenie, które dokonało się zarówno słowem jak i sercem. Modlitwą było wędrowanie po ukochanych górach, jakby w towarzystwie św. Franciszka, który zdawał się udzielać papieżowi korepetycji z piękna stworzenia. Nawet kremówki nasuwają radość i dziękczynienie za małe wielkie rzeczy. W sposób szczególny modlitwą był widok niemej sylwetki u schyłku jego życia. Pełna pokory konfrontacja z przyjmowanym cierpieniem nasuwa wizerunek baranka, który milczy gdy go strzygą. Niewątpliwie był mistykiem codzienności, który oddychał świadomością bożej miłości.

Często wspominał o modlitwie rodzinnej. W przestrzeń rozmowy z Bogiem wprowadziła go mama, po śmierci której modlił się z ojcem. Kreowany swoim doświadczeniem przekazywał rodzinom wagę tego skarbu. Modlitwa rodziny, za rodziny i z rodzinami. Jej wymiar wspólnotowy pobudza wyraz czci dla Boga, ale również wzajemny szacunek dla siebie nawzajem, scala we wspólnie przeżywanych trudach i radościach. „Tylko modląc się wspólnie z dziećmi, wypełniając swoje królewskie kapłaństwo, ojciec i matka zstępują w głąb serc dzieci, pozostawiając ślady, których nie zdołają zatrzeć późniejsze wydarzenia życiowe”.

rosary 3622907 — kopia

Ulubioną modlitwą Jana Pawła II był różaniec, będący esencją całego przesłania ewangelicznego. To być w szkole Maryi, trzymać Jej matczyną dłoń i dać się prowadzić w kontemplację Osoby Jej Syna, a kto piękniej nauczy kochać Jezusa niż Niepokalana? Mawiał, że różaniec pulsuje życiem ludzkim. „Różaniec to moja ulubiona modlitwa, modlitwa cudowna! To nasze codzienne spotkanie, którego Najświętsza Maryja Panna ani ja nigdy nie zaniedbujemy” mówił w Fatimie w 1991 roku. Ze słów Totus Tuus uczynił motto swojego pontyfikatu i opatrywał nimi każdą stronę swoich notatek. Ogłaszając Rok Różańca w październiku 2016 roku ubogacił tajemnice o rozważania światła. Nie mam wątpliwości, że prosił za przyczyną Pośredniczki łask, która jest uważna na ludzkie braki jak nikt inny. Myślę, że odtwarzał scenę z Kany Galilejskiej, prosząc Maryję by szepnęła swojemu Synowi do ucha: „Zobacz na puste serca swoich dzieci. Nie mają już wiary, nadziei, miłości…”
Marta Przybyła

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

spot_imgspot_img

Ważne tematy!

Zobacz również