Relacja z drugim człowiekiem budowana na trwałych wartościach potrafi dawać satysfakcję, poczucie szczęścia i spełnienia.
Nie ma chyba osoby, która nie chciałaby kochać i być kochana. W dzisiejszych czasach nie jest łatwo o prawdziwą miłość. Czasy są szalone i niestety oparte na powierzchowności oraz interesowności. W wielu sytuacjach nie liczy się to, co człowiek ma w sercu, jakie ma wnętrze, czy jaka jest jego wrażliwość, ale jak wygląda, jaki ma status materialny itd. Niestety aż nadto widoczny jest kult ciała i pieniądza. Dostrzec to można w Internecie, w prasie czy różnych programach telewizyjnych, które kształtują świadomość młodych ludzi. W dzisiejszych czasach nastąpiło zupełne odwrócenie hierarchii wartości. Dzisiaj liczy się głównie to, co zewnętrzne.
W jaki sposób zatem należałoby się poznawać? Przede wszystkim duszą, a nie ciałem. Dać sobie czas, aby móc poznać się i niczego na siłę nie przyspieszać. Nie jest to łatwe, gdy świat kusi ze wszystkich stron cielesnością. W ten sposób łatwo się jednak zatracić. Czasami konsekwencje tego mogą być przykre na całe życie. Dlatego warto traktować się nawzajem z szacunkiem, a nie traktować się przedmiotowo i w ten sposób się ranić. Pamiętajmy o tym, że nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego.
Odrzucajmy zatem wszelkie pokusy wciągające nas w nieczystość. Walcząc z pokusami, kształtujemy naszą relację na przyszłość. Jest to swego rodzaju lokata kapitału w dany związek. Dodatkowo ma to duży wpływ na poczucie zaufania. Warto się zastanowić, na jakich fundamentach zamierzamy budować relację z drugą osobą? Czy na trwałych wartościach, czy też na przemijających, doczesnych, które nie przetrwają kryzysów i prób? A te z pewnością wcześniej czy później się pojawią.
PP
„Najstraszliwszą pokusą jest nie być kuszonym; jest to stan tych, których diabeł przygotowuje do piekła” (św. Jan Maria Vianney).
Świat duchowy jest niewidoczny dla naszych oczu. Tak rzadko zastanawiamy się nad nim. Tymczasem on naprawdę istnieje.
Oto historia, którą przeżył Zbigniew Pieniak:,,Był 26 listopada...
Myślicie, że dla człowieka będącego na samym dnie nie ma już ratunku? Przedstawiamy historię życia Andrzeja Winkowskiego.
Andrzej, na początku porozmawiajmy o Twoim domu. Pochodzisz...
Panie i Ojcze nasz,natchnij opiekujących się chorymi miłościąi dobrocią dla cierpiących.Daj im cierpliwość i wytrwałość.Chroń ich od wszystkiego złegowe wszelkich ich pracach.Daj im siłę...
„Panie, cóż mam, czego bym Ci jeszcze nie oddał” – powiedział św. Franciszek z Asyżu na górze Alwernii, gdy Pan Jezus zażądał od niego...
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.ZgodaNie wyrażam zgodyPolityka prywatności