patronite v3

Słowa mogą ranić

„Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi!” (List św. Jakuba 3, 10).

Wyobraźmy sobie taką sytuację, że jedziemy samochodem i nagle inny kierowca wymusza pierwszeństwo, zajeżdża nam drogę, zmuszając nas do gwałtownego hamowania. Jak wygląda wówczas najczęściej nasza reakcja? Zapewne wpadamy w złość i wypowiadamy pod wpływem emocji ostre słowa wobec tego kierowcy. Tym samym wybieramy przekleństwo…

Grzechy języka… Kto z nas jest od nich wolny? Każdego dnia w każdej chwili życia dokonujemy wyborów. Często nawet się nie zastanawiamy nad tym, ile niepotrzebnych słów wychodzi z naszych ust. Słów, które krzywdzą innych, obrażają, sprawiają przykrość, słów pełnych osądów, krytyki, oszczerstwa czy obmowy.

O grzechach języka możemy przeczytać w Liście Apostolskim św. Jakuba: „Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli ktoś nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało. (…) Tak samo język, mimo że jest małym organem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało, i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia” (Jk 3, 2-6).

Za pomocą języka komunikujemy się z innymi, możemy wyrażać nasze myśli i uczucia. Słowa mogą nieść pociechę, motywować, umacniać, budować relację, ale także niszczyć, burzyć, siać zamęt… Widzimy w mediach społecznościowych, ile pada tam słów przepełnionych krytyką, oceną czy nierzadko wręcz nienawiścią. Ale również w codziennych sytuacjach takich słów nie brakuje. Nie jest łatwo zapanować nad językiem, zwłaszcza, że nie żyjemy w idealnym świecie, w którym wszyscy są dla nas mili. Warto jednak podjąć ten trud i starać się zastanowić, zanim wypowiemy jakieś słowa, nad ich konsekwencjami. Przecież słów nie da się cofnąć, trzeba starać się naprawić wyrządzoną nimi krzywdę, ale one mogą na długo pozostać w czyjejś pamięci.

Starajmy się więc myśleć o bliźnich w taki sposób, aby móc powiedzieć o nich tylko coś dobrego. A czasami lepiej wybrać po prostu milczenie. Nie bez powodu znane przysłowie mówi nam, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Unikajmy więc krytykowania, gadulstwa, plotek czy obmowy. Uczmy się powściągać nasz język, aby nie siał zniszczenia, ale by wypowiadane przez nas słowa niosły miłość, pokój i prawdę. Aby z naszych ust wychodziło błogosławieństwo.

KG

„A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa,
które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu.
Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony
i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37).

„W chwilach, kiedy bardzo cierpię, staram się milczeć, ponieważ nie dowierzam językowi, który w takich chwilach jest skłonny do mówienia o sobie, a przecież on ma mi służyć do chwalenia Boga za tyle dobrodziejstw i darów użyczonych. Kiedy przyjmuję Jezusa w Komunii św. proszę Go gorąco, aby raczył uleczyć język mój, bym nim nie obrażała ani Boga, ani bliźnich. Pragnę, aby język mój nieustannie wysławiał Boga. Wielkie są błędy języka. Dusza nie dojdzie do świętości, jeżeli nie będzie uważać na język swój” (Dzienniczek św. Faustyny, Dz. 92).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

spot_imgspot_img

Ważne tematy!

Zobacz również