Nieprzygotowani na śmierć

0
390

Gdy umiera nam ktoś bliski, dopiero wtedy uświadamiamy sobie, jak bardzo kochaliśmy tę osobę.

Robimy rachunek sumienia z tego, jacy byliśmy dla bliźniego, którego już nie ma wśród nas. Chcielibyśmy cofnąć czas, aby mieć możliwość chociaż ostatni raz powiedzieć: Tak bardzo Cię kocham. W codziennym życiu, w pogoni za pieniądzem, zapominamy o tym, że życie jest kruche i ważniejsze od pieniędzy jest to, czy znajdujemy czas dla tych, którzy są nam bliscy, czy po każdej kłótni potrafimy powiedzieć: Przepraszam, wybaczam Ci.

Niestety życie jest nieprzewidywalne, a informacja o śmierci potrafi nas zaskoczyć, przyjść w najmniej spodziewanym momencie, wywołać uczucie wyrwanego serca, ból, jakiego nigdy wcześniej nie czuliśmy, pustkę, niedowierzanie i ogromny żal, że nie możemy naprawić krzywd czy wypowiedzianych przykrych słów.

Jednak dzięki Jezusowi Chrystusowi nie jest to pożegnanie na zawsze i o tym należy pamiętać każdego dnia, gdy serce szaleje z rozpaczy. Mimo rozłąki ziemskiej możemy być w kontakcie duchowym z osobą, która odeszła. Możemy naprawić wyrządzone krzywdy, przykre słowa, poprzez Msze święte Gregoriańskie, modlitwę, post, szczerą spowiedź, przyjmowanie Komunii świętej w intencji zmarłego.

Każdego dnia dziękujmy Jezusowi Chrystusowi, że dzięki Niemu mamy życie wieczne, a gdy ktoś będzie chciał zasiać wątpliwości w naszym sercu, zapamiętajmy słowa Jezusa wiszącego na krzyżu, wypowiedziane do jednego ze złoczyńców, żałującego swoich grzechów:

,,ZAPRAWDĘ POWIADAM CI: DZIŚ BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU” (Łk 23,43).
Pamiętajmy, że Jezus zna nasz ból, przecież On sam zapłakał po śmierci Łazarza, gdy zobaczył zrozpaczoną siostrę zmarłego. Nie płakał On jednak z powodu śmierci Łazarza, bo wiedział, że go wskrzesi, zapłakał z powodu współczucia dla bliskich zmarłego.

„Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: <<Gdzie go położyliście?>> Odpowiedzieli Mu: <<Panie, chodź i zobacz!>> Jezus zapłakał. Żydzi zaś mówili: <<Oto jak go miłował!>>” (J 11, 33 – 36).

Pomimo tego, iż czas leczy ból, starajmy się żyć tak, aby zasłużyć na życie wieczne i spotkać tam wszystkich tych, których kochamy. Starajmy się wspierać pogrążonych w żałobie, ponieważ obowiązkiem chrześcijanina jest pomoc bliźniemu.

„Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą” (Rz 12,15).

MW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here