W pogoni za codziennymi sprawami może się zdarzyć, że zgubimy Jezusa. Wbrew powszechnemu myśleniu dotyczy to nie ludzi żyjących z dala od Boga, czy takich, którzy przypominają sobie o Nim wtedy, gdy są w potrzebie, ale może się to przydarzyć każdemu. Istotne znaczenie ma jednak to, co w takiej sytuacji zrobimy.

Codzienne obowiązki, problemy, mnóstwo różnych spraw do załatwienia może sprawić, że stracimy z oczu Jezusa. Ten bieg przez codzienność nierzadko powoduje, że skupiamy się na rozmaitych sprawach, tych ważnych i mniej ważnych, spychając na drugi plan relację z Synem Bożym. Często możemy być tego nieświadomi, gdyż będąc ludźmi, mamy do czynienia z uczuciami i emocjami, które wpływają na nasze decyzje i postępowanie. Dysponując wolnością, którą dał nam Bóg, nie zawsze właściwie z niej korzystamy i popełniamy błędy. Choćbyśmy starali się być jak najlepszymi sługami Bożymi, to nie unikniemy upadków. Ważne jest jednak to, by się z nich nieustannie podnosić. By szukać w swoim życiu Jezusa.

Wiemy z Ewangelii, że Maryja i Józef zgubili Jezusa. Nie zauważyli, że Jezus został w świątyni jerozolimskiej. Wracali z pielgrzymki z Jerozolimy do Nazaretu w przekonaniu, że Jezus idzie razem z innymi pielgrzymami. Kiedy się jednak okazało, że Jezusa nie ma wśród powracających do Nazaretu pielgrzymów, Maryja wraz z Józefem natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Zaczęli Go szukać wśród krewnych i znajomych, jednak bezskutecznie. Wrócili więc do Jerozolimy i tam, dopiero po trzech dniach, odnaleźli Go w świątyni. Jezus słuchał uczonych w Piśmie i zadawał im pytania (Łk 2, 41-51). Ta sytuacja pokazuje i uczy nas tego, że Jezusa można zgubić. Ale jeśli się tak zdarzy, to powinniśmy natychmiast, podobnie jak Maryja i Józef, rozpocząć poszukiwania. Poprzez tą sytuację możemy się także nauczyć, gdzie Go szukać.

Sprawy otaczającego nas świata mogą spowodować, że stracimy z oczu Jezusa, że zgubimy Go w swoim życiu. Na szczęście wiemy, żeby szukać Go w świątyni, czyli współcześnie w Kościele. Tam spotkamy Jezusa w sakramentach. W sakramencie pokuty, gdzie odpuszcza nam grzechy, w Eucharystii, którą przyjmując, jednoczymy się z Nim na nowo, w adoracji Najświętszego Sakramentu, podczas której możemy uklęknąć i po prostu trwać przy Nim. Także podczas Mszy świętej, w Słowie Bożym.

Dlatego jeśli zdarzy się nam stracić z oczu Jezusa, nie zwlekajmy, lecz natychmiast rozpocznijmy poszukiwania i udajmy się tam, gdzie On czeka na nas z otwartymi ramionami. On nie będzie zmuszał nas do przyjścia. Będzie cierpliwie czekał, aż do Niego przyjdziemy. A jak już Go tam odnajdziemy, to zrobi to, co w sytuacji z Maryją i Józefem. Wróci z nami do domu, do naszej codzienności.

ZT

„Jeśli u innych szukasz pociechy i zysku, znajdziesz tylko utratę. Lecz jeżeli we wszystkim szukasz Jezusa, na pewno znajdziesz Jezusa” (Tomasz à Kempis).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here