Życie pełne pułapek

0
249

Konflikty, kłótnie i nieporozumienia. Chyba każdy z nas przeżył takie sytuacje. W końcu nie żyjemy sami na tym świecie, lecz jesteśmy otoczeni innymi ludźmi, z którymi się komunikujemy. Każdy z nas jest inny. Mamy różne cechy charakteru. Możemy mieć różne poglądy, przekonania, wartości. Powodów do kłótni może być wiele. Towarzyszą jej zwykle nieprzyjemne emocje, nad którymi czasami bardzo trudno zapanować.

Kto pierwszy wyciągnie rękę na zgodę?
Zdarza się, że w przypadku konfliktu mamy do czynienia z fałszywą dumą. Czym ona jest? Chodzi o sytuacje, w których każda ze stron konfliktu czuje się urażona i uważa, że nic złego nie zrobiła i w związku z tym nie ma zamiaru pierwsza wyjść z propozycją pogodzenia się. Uważa się za ofiarę całego tego zdarzenia. Nie chce przeprosić drugiej strony jako pierwsza. Powinniśmy z tym walczyć. Znacznie łatwiej żyje się według schematu: ,,proszę, dziękuję, przepraszam”. Należy pamiętać o tym, aby do swoich błędów umieć się przyznawać. Czasami jest to trudne, ale to bardzo cenna umiejętność. Nie oznacza ona słabości, ale świadczy o dojrzałości i odpowiedzialności. Zdecydowanie łatwiej nam wytykać cudze błędy, niż przyznawać się do własnych. Zawzięte trwanie przy swojej racji z pewnością nie doprowadzi jednak do kompromisu. Wręcz przeciwnie. Może tylko zaostrzyć konflikt.

Co z tymi emocjami?
Kiedy dochodzi do kłótni, czujemy, jak wzmagają w nas nieprzyjemne emocje: wzburzenie, gniew, wściekłość. Takie emocje nie są dobrym doradcą. Często pod ich wpływem działamy zbyt gwałtownie, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji naszego zachowania. Za nic wtedy mamy uczucia drugiej osoby i nie przebieramy w słowach. A słowa mogą bardzo zranić. Może też dojść do agresji fizycznej. Dlatego, jeśli czujemy, że nie dajemy sobie rady z emocjami, czujemy się „naładowani” złością, warto przeczekać i dać sobie czas na ochłonięcie. Ten ładunek emocji możemy wykorzystać w jakiś pożyteczny sposób, np.: poprzez wysiłek fizyczny, ruch. Gdy emocje już opadną, wtedy najlepiej wrócić do sprawy, która stała się przyczyną kłótni i starać się ją na spokojnie omówić. Bo taka kłótnia sygnalizuje, że jest jakiś problem, który wymaga rozwiązania. Warto spokojnie rozmawiać, nie krzyczeć, nie obrażać, tylko przedstawić swoje argumenty i próbować wczuć się w sytuację drugiej strony.

Przebaczyć i zapomnieć
Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że fałszywa duma jest grzechem. Czy pamiętamy o tym przy spowiedzi? Tymczasem spowiedź oczyści duszę i wprowadzi wewnętrzny spokój. Przede wszystkim powinniśmy wybaczyć drugiej osobie i nie chować wobec niej urazy w sercu. Jeżeli sami tego nie potrafimy, prośmy o to Boga, by dał nam łaskę przebaczenia i zapomnienia wyrządzonej nam krzywdy. Inaczej będziemy wciąż czuli niechęć do tej osoby i kontakt z nią będzie w nas wywoływał nie do końca pozytywne emocje. A jeśli to my zawiniliśmy, przyznajmy się do błędu i prośmy o wybaczenie. Nie bójmy się powiedzieć słowa: „przepraszam”. Ważne, aby trudną sytuację, konflikt z drugą osobą oddać Bogu i ufać, że On z tej trudnej sytuacji wyprowadzi dobro. Nie życzyć komuś źle, tylko mieć wobec drugiej osoby dobre intencje, a resztę pozostawić Bogu. Bogu, który przecież był wyszydzany, znieważany, opluwany, gdy podjął się cierpienia za nasze grzechy. Każdy nasz grzech, każdy występek wziął na Siebie. Miał czyste Serce, także wobec tych, którzy Go wydali na śmierć. Z krzyża wypowiedział słowa: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Jest to wołanie o przebaczenie dla swoich oprawców. Dlatego nawet jeśli zostaliśmy niesprawiedliwie potraktowani, nie odpłacajmy złem za zło.

On zajmie się tym najlepiej
Oddajmy tą sprawę Bogu. Możemy odmówić modlitwę podyktowaną przez samego Jezusa włoskiemu księdzu Dolindo Ruotolo. Jest to akt oddania się Jezusowi: „Jezu, Ty się tym zajmij!” Odmówmy tę modlitwę z pełną ufnością w Boże działanie i nie zamartwiajmy się, tylko mocno wierzmy w to, że Bóg we właściwy sposób i w odpowiednim momencie zareaguje. Pokładajmy nadzieję w Bogu, nie w ludziach, bo oni w przeciwieństwie do Boga mogą nas zawieść. Powierzając trudną sytuację Bogu, wyciszony człowiek jest w stanie bardziej przeniknąć w głąb siebie i dzięki temu zastanowić się nad swoim zachowaniem, wyciągnąć z niego wnioski tak, aby starać się wyeliminować błędy i nie popełniać ich w przyszłości.
pp

„Bycie dobrym nie polega na tym,
że nie popełnia się żadnego błędu.
Bycie dobrym
polega na posiadaniu
woli poprawy”.
św. Jan Bosko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here